Historia

Agatka to nasza wymarzona, wyczekana córeczka. Urodziła się o czasie i nic nie zapowiadało zbliżającego się nieszczęścia. Niestety, w pierwszej dobie życia pojawiły się napady toniczne, które powtarzały się po kilkanaście, kilkadziesiąt razy na dobę. Pierwsze cztery miesiące życia Agatki to nieprzerwana hospitalizacja. Ostatecznie stwierdzono wrodzoną padaczkę lekooporną o nieznanej etiologii, opóźnienie rozwoju psycho-ruchowego, hipotonię. Wciąż szukamy diagnozy i szansy pomocy dla Agatki, w Polsce i poza granicami kraju. Obecnie Agatka ma 16 miesięcy. Nie rozwija się jak inne dzieci. Nie raczkuje, nie stoi, nie mówi. Pomimo swoich problemów, jest bardzo radosnym, pogodnym dzieckiem.

W naszej codzienności jest wiele walki, ale też małe sukcesy.Niedawno Agatka nauczyła się unoszenia główki, obracania na boki i podtrzymywania na przedramionach. Chwilę później pojawiło się śledzenie wzrokiem przedmiotów i próby sięgania po nie. Dzięki intensywnej terapii ruchowej metodą Vojty i Bobath udało się wzmocnić mięśnie brzucha, a to otworzyło drogę do przyjmowania wyższych pozycji i prób pionizacji. Takiej eksploracji otoczenia zawsze towarzyszą okrzyki radości. Ta fascynacja poznawaniem świata dodaje nam sił. Dzięki systematycznej terapii wzroku rozwinęła się u Agatki koordynacja oko-ręka za czym poszła chęć zabawy, a ostatnio duży sukces- umiejętność samodzielnego wkładania jedzenia do buzi. Dzięki stałej terapii logopedycznej Agatka coraz lepiej żuje, a to chroni przed zadławieniem i daje szansę rozwoju mowy, a w przyszłości aktywnej komunikacji. Kiedy usłyszeliśmy pierwsze ba-ba, ga-ga nie posiadaliśmy się ze szczęścia, a gdy pojawiło się ma-ma-ma trudno było ukryć łzy. Agatka rozpoznaje znane jej osoby i miejsca. Śmieje się radośnie na widok bliskich. Uwielbia pieszczoty, file i baraszkowanie. Jej perlisty śmiech wypełnia wtedy cały dom.

W tej małej dziewczynce drzemie ogromny potencjał. Już osiągnęła więcej niż można by przypuszczać, a to dopiero początek. Agatka wymaga wiele pracy i zaangażowania, kosztownej, wielospecjalistycznej terapii i rehabilitacji, ale każda godzina spędzona na mozolnych ćwiczeniach w końcu przynosi efekty.

Dajmy Agatce szansę rozkwitać!